• Wpisów:144
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis:22 dni temu
  • Licznik odwiedzin:16 232 / 1519 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Tęsknota to przekonanie, że kiedyś było lepiej.

Tęsknimy za:
Rodziną, bo zawsze będziemy jej częścią, a w komplecie raźniej.
Tymi co odeszli na zawsze, bo pozostawili pustkę.
Tymi, których kochamy, bo bez nich życie gubi sens.
Ulubionymi miejscami, bo czuliśmy się tam wyjątkowo.
Pozytywnymi emocjami, bo wypierają te złe.
Wyniosłymi przeżyciami, bo bez nich ciężko znów się wznosić.

Kolekcjonujemy wspomnienia, by czuć się bezpiecznie- tworzymy iluzoryczną więź z ich przedmiotem. Tęsknimy z kolei właśnie za wspomnieniami, a one to po prostu obrazy-często zniekształcone, zatarte. Tęsknimy więc za tym, co sobie sami malujemy.

Wyjścia z tęsknoty widzę trzy.
Namalować teraźniejszość lepszą od przeszłości.
Przywrócić to co było, choć nie zawsze tak się da.
Uzupełnić przeinaczony obraz o ciemniejsze strony, by wprowadzić trochę równowagi.

Teoretycznie proste...
  • awatar Gość: kiedy ty tu przestaniesz karynić i wreszcie dorośniesz?
  • awatar DARK TERRITORY: Ja jestem za wyjściem numer 1 :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dobija piąta, mnie bezsenność.

Patrzę raz w ekran monitora, a chwilę później na łóżko. Chcę skończyć już ten dzień, obudzić się chwilę po jedenastej i wyjść z psem. Napić się kawy i spróbować być zwykły jak reszta ludzi, których mijam i nie zwracam na nich uwagi.

Boli mnie serce to pewnie przez arytmię. Może przez to, że tęsknie. To, że wątpię jest optymistyczne. Chociaż ostatnio wątpię w siebie. Słabszy okres. Chcę spokoju przy kimś kogo pokocham, ale póki co nie mogę pokochać siebie, bo boję się, że mogę kogoś skrzywdzić.

Nie chcę byś płakała przeze mnie, słońce. Deszcz jest depresyjny jak łzy.

Bez Wyszkoni.

Ty wiesz, że ja dla Ciebie zrobię wszystko. Zaśpiewam dla Ciebie te wszystkie piosenki o życiu i o miłośc, a z każdej łzy osusze twe skronie. Tylko opowiedz mi jeszcze coś o sobie.

Szepcz do ucha, że damy radę i będziemy szczęśliwi. Że dzisiaj to najgorszy dzień na smutek, a najlepszy by się przytulić, całować i patrzeć w niebo.

Później obudzę się w swoim biurze pisząc listy do Ciebie, a Ty pocałujesz mnie z kawą w ręce.

Słońce.

-
autor.
 

 
Są dwa typy rozstań. Jedno po którym czujesz kamień z serca i drugi, gdzie czujesz nóż w sercu. Chciałbym pomówić o tym drugim. Widzisz, śmierć też przychodzi w dwóch postaciach albo jej się spodziewamy, albo nagle niezapowiedzianie. Game over.

Mimo wszystko nie wierzysz, że tej osoby już nie ma. Budzisz się następnego dnia i tylko pierwsza jego sekunda jest przyjemna, bo w drugiej dociera świadomość, że to stało się naprawdę. Rozpoczyna się ten żałobny nastrój, ucisk na sercu, ciężka głowa, ciężki oddech. Czas wstać z łóżka, zmierzyć się z podstawowymi czynnościami.
Masz wrażenie jakbyś uczył się chodzić na nowo, choć jeszcze wczoraj latałeś.
Masz wrażenie jakbyś uczył się oddychać, bo ta osoba była dotąd Twoim powietrzem.
Musisz się uczyć planować i przeżywać dzień, bo dotąd ona była Twoim porankiem dniem i nocą.
Musisz zmierzyć się z myślami, o których kiedyś nawet nie myślałeś.
Musisz zmienić wizję świata, bo dotąd ten ktoś był całym Twoim światem.
Musisz nauczyć się nie kochać, choć kochasz.

Wczoraj śmiechy, dziś milczenie. Wczoraj najbliższy, dziś obcy. Kiedyś wszystko razem, dziś wszystko w pojedynkę. Wcześniej radość, dzisiaj ból. Niegdyś dostatek, dziś brak. Nie ma "dzień dobry", nie ma "jak ci mija dzień", i "dobranoc" już nie ma. Wczoraj wesele, dziś pogrzeb. Tyle umarło ile z siebie dałeś.

Spieszmy się kochać ludzi?...tak szybko potrafią z nas rezygnować..
  • awatar MyDreamsForever: O Boże jakie to smutne...Ale życie właśnie takie jest...Jedyne co mogę poradzić trzeba zapomnieć!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wiesz,

życie to podróż, spotykasz różne znaki, przygody, doświadczenia, stacje...w którymś momencie dochodzisz do granicy. Granice są różne. My ludzie powinniśmy pilnować najbardziej granicy człowieczeństwa. To ona nas definiuje, bo w końcu jesteśmy ludźmi.

Doznajemy wiele piękna, miłości, ale i dostajemy w d... Na zmianę, raz błogosławieństwo, raz w łeb. Jeśli poczujesz, że jesteś zbyt obity, a granica upokorzenia, zakłamania i bólu została złamana, a ponadto jest silniejsza od piękna i miłości, to wysiadaj z tego pociągu. Czasem trzeba się zatrzymać, zrezygnować z dobrodziejstw i powiedzieć dosyć..
Dosyć, wysiadam, zostawiam resztki godności, by umieć spojrzeć jeszcze w lustro. Czujesz stratę czegoś pięknego, ale nie trać nigdy siebie. Czasem rezygnujesz z miłości i kogoś ważnego, ale nie rezygnuj z siebie.

Pilnuj człowieczeństwa, bo człowiekiem byłeś, jesteś i będziesz zawsze.
 

 
Życie jest za krótkie.

Za krótkie, na proszenie się o uwagę.
Znasz ten ból?

Gdy kurwa zabiegasz o kogoś,
a ten ma problemy ze znalezieniem czasu dla Ciebie?
Gdy prosisz o chwilę obecności,
a ktoś ma zawsze wymówkę, aby tylko Ci odmówić?
Znasz ten zawód, gdy chcesz komuś podarować swe dobro,
a on zwyczajnie Cię olewa?

Znasz tą skurwysyńsko męcząca nadzieję,
że w końcu twą wytrwałością uda się zdobyć czyjeś uznanie?
Te wszystkie miłe dla Ciebie słowa,
abyś tylko dostał małe światełko w tunelu.
W tunelu, z którego dana osoba nie da Ci nigdy wyjść?

Gdzie będziesz kurwa siedzieć dotąd,
aż sam nie nawrócisz i nie wyjdziesz innym wyjściem?
Znasz ten ból?

Wiesz jakie dobro chcesz dać pewnej osobie i widzisz,
jak jesteś odtrącany na rzecz czegoś lub kogoś innego.
Jesteś świecie przekonany że ta osoba będzie cierpieć
i serce Ci się kraja, ponieważ mają Twoje dobro głęboko w dupie.

Dość z tym.

Nie są Ciebie wart.

Jeśli ktoś ma być, to będzie.
Pojawi się raz i nigdy nie odejdzie.

Nigdy taka osoba nie będzie Cię odtrącać,
lecz sama do Ciebie podejdzie.
Znajdzie czas dla Ciebie, na spotkanie, na telefon,
na wiadomość.

W natłoku swej codzienności,
zawsze znajdzie chwilę dla Ciebie.

Nie trać czasu, na tych pierdolonych frajerów,
którzy nigdy sie z Tobą nie spotkają.
Nie marnuj życia na ludzi,
którzy maja problem z napisaniem wiadomości.
Pierdol tych jebanych, zakochanych w sobie złamasów,
którzy nie potrafią nawet odebrać telefonu.

Nie na tym życie polega.
Na czekaniu aż łaskawie ktoś znajdzie ochotę,
aby poświęcić Ci garść czasu.

Relacja ma być przyjemnością.
Ludzie nawzajem mają o siebie zabiegać.
To praca dwóch osób, które wspólnie idą po wygraną.

Nie, to nie twoja walka z wiatrakami.
To nie scena z bajki,
o księżniczce z wieży za siedmioma lasami.

To życie.

To nasze piękne życie, które ma być przyjemnością,
a nie męczarnią.
To piękny realny film,
gdzie grasz wspólnie z bliźnimi pierwsze role.

Miej przy sobie tych,
którzy dają Ci garść słońca a nie takich,
co najpierw pokażą światełko w tunelu,
a potem będą Cię tam torturować psychicznie.
 

 
Dzisiaj siedziałem znudzony
I patrzyłem sobie w ściane
No i było to ciekawsze
Niż niektórych z was słuchanie
Ciągle te same tematy
Te same nagrania
Kilka klipów
Tanich chwytów
No i bluza już sprzedana
Powiedzą jesteś że jesteś ślepy
Nienawidzisz swego kraju
Jesteś mordercą, bluźniercą
Najgorszą odsłoną kału
Jesteś na lewo to ciota
Jesteś na prawo idiota
Obie strony dziś się mylą
Nie zrobicie z gówna złota
A ja obserwuje z boku
Jak wpieprzają sami siebie
Zataczając ciągle koło
Uroboros o ja jebie
Patrze sobie na ich życia
No i dochodze do wniosku
Że cokolwiek mnie stworzyło
Zlało mnie z innego wosku
Bo powiedz jak mam sie odnaleźć
Nie zostając kanibalem
Kiedy ludzie których widzisz
Polują na siebie nawzajem
No i chyba sie zgodzimy
Jakoś dziwnie to wyszło
Ale dewiza na dziś
Wyjebane na wszystko


Nazywam to dzień bazgrołów
Mówie wszystko co myśle
Wiązanke niezwiązanych słów
Na bicie wam wyśle
I jeśli też tak myślicie
To ze mną krzyczcie
"Tak świat pojebany
ale dzisiaj wszystko w piździe"

Dallas-przyjaciel
 

 
"Znajdź kogoś, kto nie boi się przyznać, że tęskni. Kogoś, kto wie, że nie jesteś idealny, ale traktuje Cię tak, jakbyś taki był. Kogoś, dla kogo największym lękiem jest utrata Ciebie. Kogoś, kto całkowicie odda Ci serducho i kto będzie mówił "Kocham Cię" i naprawdę miał to na myśli, naprawdę będzie to czuł... I w końcu co najważniejsze, znajdź kogoś, kto będzie szczęśliwy budząc się przy Tobie każdego dnia i mimo upływu lat, zmarszczek i siwych włosów będzie Cię kochał z każdym dniem coraz mocniej..."
 

 
Bez względu na to czy jesteś w małżeństwie, czy nie powinieneś to przeczytać:

Kiedy wróciłem do domu, żona podała kolację.
Wziąłem ją za rękę
i powiedziałem, że muszę jej coś powiedzieć. Usiadła i jadła w milczeniu.
Znów widziałem strach w jej oczach.

Nagle byłem przerażony, nie byłem w stanie
otworzyć ust. Ale musiałem jej powiedzieć
co myślę: chcę rozwodu. Żona
nie była porywcza i zdenerwowana, tylko
cichym głosem zapytała mnie o powód.

Chciałem unikać odpowiedzi na to pytanie.
to ją rozgniewało. Rozrzuciła wokół sztućce
i krzyczał na mnie, że nie jestem mężczyzną. Tej
nocy nie rozmawialiśmy już ze sobą. Płakała
przez całą noc. Wiedziałem, że
chce się dowiedzieć, co się stało z naszym małżeństwem, ale nie mogłem dać jej zadowalającej odpowiedzi:
zakochałem się w Jane. Mojej żony już nie kocham.

Z głębokim poczuciem winy, przygotowałem
Kontrakt małżeński, w którym zaoferowałem jej nasz dom, samochód, i
30% naszej firmy. Przeglądnęła go
krótko, a następnie podarła go. Kobieta, z
którą spędziłem dziesięć lat mojego życia,
była mi obca. Było mi przykro, za jej czas i energię, które zmarnowała ze mną, ale nie mogłem wrócić, zbyt mocno kochałem Jane.
Wreszcie wybuchnęła głośno na moich oczach
łzami, takiej reakcji się spodziewałem.
Te łzy dały mi jakoś poczucie ulgi.
Przez dłuższy czas myślałem nad rozwodem, miałem obsesję na punkcie tej myśli.
Teraz to uczucie jest jeszcze silniejsze
i byłem pewien, że jest to dobra decyzja.

Następnego dnia wróciłem do domu późno i zobaczyłem ją
siedzą przy stole coś piszącą. Byłem bardzo zmęczony tego
wieczoru, więc poszedłem bez kolacji prosto do łóżka. Wiele godzin spędzonych z Jane mnie wyczerpały.
Obudziłem się i zobaczyłem, krótko
że nadal siedzi przy biurku i pisze. To nie miało dla mnie znaczenia, więc odwróciłem się i natychmiast zasnąłem.

Rano dała mi swoje wymagania odnośnie
rozwodu: nie wymaga niczego,
jednak chce byśmy przez miesiąc żyli normalnie i udawali że nic się nie stało, zanim ogłosimy rozwód.
Powód był prosty: Nasz syn pisze za miesiąc
prace klasowe i nie chce go naszym
zepsutym małżeństwem obciążać.

To mogłem zaakceptować. Ale poszła dalej:
Chciała, żebym sobie przypomniał, jak
w dniu naszego ślubu na rękach niosłem ją przez próg.
Chciała żebym codziennie z naszej sypialni do drzwi
wyjściowych nosił ją na rękach przez miesiąc.
Myślałem, że ona całkowicie oszalała. Lecz by nasze ostatnie dni były przyjemne, jak tylko było to możliwe, zgodziłem się.

Później powiedziałem Jane o warunkach
mojej żony. Roześmiała się głośno i
powiedziała, że to absurd. "Nie ważne co ona za sztuczki
zastosuje, musi zaakceptować rozwód" powiedziała
i szydziła.

Po tym jak powiedziałem żonie, że
chce się rozwieść, nie mieliśmy
więcej kontaktu ciała. Więc nic dziwnego, że
w pierwszy dzień nieznane uczucie było, kiedy
niosłem ją na rękach. Nasz syn stał za nami i
oklaskiwał. "Tato trzyma mamę w rękach," radował się. Jego słowa mnie zraniły.
Od sypialni do drzwi salonu - Poszedłem
10 metrów z nią w moich ramionach. Powoli zamknęła
oczy i szepnęła do mnie: "Proszę nie mów naszemu
Synkowi o naszym rozwodzie. " skinąłem głową i
przygnębiające uczucie mnie napadło.

Na drugi dzień wszystko przyszło o wiele łatwiej. Pochyliła
głowę na mojej piersi. Czułem
zapach jej bluzki. Uświadomiłem sobie, że przez długi czas
nie dostrzegałem jej.
Uświadomiłem sobie, że nie jest już tak młoda, jak
był na naszym ślubie. Widziałem małe zmarszczki na jej twarzy, a także pierwsze siwe włosy. Nasze małżeństwo pozostawiło na niej ślad. Przez chwilę, zadałem sobie pytanie, co za krzywdę jej wyrządziłem.

Kiedy w czwartym dniu wziąłem ją na ręce, zauważyłem,
że poczucie komfortu powstało ponownie.
To była kobieta, która poświęciła mi dziesięć lat swojego życia.

Piątego dnia zauważyłem, że zaufanie wzrasta.
Nie powiedziałem Jane o tym. Z dnia na dzień, łatwiej było
mi ją nosić. Może to codziennie ćwiczenie uczyniło mnie silniejszym.

Pewnego ranka, widziałem ją, jak myślała,
w co się ubrać. Przymierzyła kilka stroi, ale nie mogła się zdecydować.
Potem powiedziała z westchnieniem: "Wszystkie
Ubrania są coraz większe. "Nagle
Zdałem sobie sprawę, że ona znacznie schudła.
Więc to było powodem, że noszenie jej stało się łatwiejsze!

Nagle uderzyło mnie jak cios: Miała tak
wiele bólu i goryczy w swoim sercu!
Podświadomie pogłaskałem ją po głowie.

W tej chwili nasz syn i powiedział:
"Tato, to już czas, trzeba mamę z pokoju
przenieść ". Ważną częścią jego życia było zobaczyć, jak tato mamę niesie na rękach z pokoju.
Moja żona powiedziała do naszego syna, żeby bliżej podszedł.
Gdy to zrobił, wzięła go w ramiona. Odwróciłem głowę, ponieważ obawiam się
zmienić zdanie w ostatniej chwili.

Wziąłem ją w ramiona i zaniosłem z sypialni przez salon do korytarza.
Jej ręka opadała na mojej szyi lekko. Trzymałem ją mocno w ramionach.
To było jak w dniu naszego ślubu.

Martwiłam się, bo waży mniej i mniej.
Gdy miałem ją w ostatnim dniu w ramionach prawie nie mogłem się ruszyć.
Nasz syn był już w szkole. Trzymałam ją i powiedziałem jej, że
zauważyłem, że w naszym życiu brakowało intymności.
Pojechałem do mojego biura i wyskoczyłem z samochodu nie zamykając go
- na to było brak czasu. Bałem się, że z każdym opóźnieniem mogę zmienić decyzję.
Pobiegłem po schodach.
Kiedy podszedłem, Jane otworzyła drzwi. "Przepraszam, ale nie chcę się już rozwodzić"
Powiedziałem.

Spojrzała na mnie zaskoczona i dotknęła mojego czoła.
"Czy masz gorączkę?" zapytała. Wziąłem jej rękę z mojego czoła i powiedziałem:
"Przykro mi, Jane, nie będę się rozwodzić.
Nasze życie małżeńskie było pewnie dlatego tak monotonne, bo
ona i ja nie docenialiśmy się, a nie dlatego, że nie kochamy się!
Dopiero teraz zdaję sobie sprawę, kiedy na naszym ślubie
prowadziłem ją przez próg, ślubowałem jej lojalność i wierność
dopóki śmierć nas nie rozłączy ".
Jane wydawała się nagle obudzić. Uderzyła mnie w twarz, trzasnęła drzwiami i wybuchnęła płaczem. Pobiegłem na dół do kwiaciarni.
Tam zamówiłem bukiet dla mojej żony.
Ekspedientka zapytała mnie, co
napisać na kartce. Uśmiechnąłem się i napisałem:
Każdego ranka będę nosić cię przez próg, dopóki śmierć nas nie rozłączy.

Kiedy przyjechałem po południu do domu, miałem uśmiech na ustach i bukiet
kwiatów w dłoni. Pobiegłem po schodach,
moja żona była w łóżku - martwa.
Walczyła kilka miesięcy z rakiem a ja byłem
zbyt zajęty z Jane, żeby to zobaczyć.
Wiedziała, że wkrótce umrze
i chciała mnie uratować od negatywnego uczucia naszego syna do mnie.
Przynajmniej w oczach mojego syna, pozostanę kochającym mężem.

Drobne gesty w związku, tak naprawdę mają największe znaczenie, nie duży dom, samochód lub góra pieniędzy. Te rzeczy mogą rzeczywiście życie
wzbogacić, ale nigdy nie są źródłem Szczęścia.

To te małe akcenty dbają o bezpieczeństwo i poczucie bliskości.

Żyj w szczęśliwym związku!
  • awatar Lady Catherine Brown: Bardzo smutna historia, która wzrusza ale też daje do myślenia. Masz rację każdy powinien to przeczytać, obowiązkowo! Zapraszam do siebie ;)
  • awatar Gość: ryczę :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"Możesz mieć wszystko czego zapragniesz, jeżeli pozbędziesz się przekonania, że nie możesz tego mieć."
 

 
zastanawiam się nad Tym wszystkim I jak zwykle wraca do mnie wspomnienie wspólnie spędzonego czasu. cofam się pamięcią do chwili, kiedy się to zaczęło, ponieważ wspomnienia to jedyne, co mi pozostało.
 

 
'' czas uleczy rany, ale pozostaną blizny, zawsze będą przypominac ze się kiedyś kochaliśmy ''
 

 
Ten kto nie rozumie twojego milczenia, najprawdopodobniej nie rozumie twoich słów
 

 
"W życiu warto mieć odwagę:
Warto mówić 'Dzień Dobry' obcym ludziom, warto zrobić sobie wstyd na oczach wszystkich ludzi, warto mieć przyjaciół i wrogów też warto mieć. Warto czasem nie wziąć parasola, gdy pada deszcz, warto nie doczytać książki i wrócić do niej po latach, warto pisać wiersze nawet te nieudane. Warto wskoczyć do jeziora w ubraniu, warto śmiać się na ulicy bez powodu, warto czasem niczego nie tłumaczyć. Warto udawać czasem głupków chociaż wiemy dobrze o co chodzi. Warto słuchać każdej muzyki, warto marzyć, warto zgubić się w obcym mieście, warto poznać nowych ludzi, i zapomnieć o starych znajomych, warto napisać list i go nigdy nie wysłać. Warto być realistą, pesymistą, optymistą. Warto zadzwonić o 1 w nocy do przyjaciółki i się wypłakać, warto pójść na samotny spacer, warto zapalić znicz na opuszczonym grobie.
Warto żyć i nie pytać dlaczego."
 

 
Samotność już wiem co to znaczy.. na nikogo nie można liczyć.
 

 
Każda kobieta zasługuje, by stał za nią mężczyzna, który będzie dbał o jej bezpieczeństwo
 

 
"Gdy ty płaczesz
Ja umieram
Moje serce drży
Ginie w płomieniach

Gdy ty odchodzisz
Nic nie ma znaczenia
Strzałą we mnie godzisz
Bez znieczulenia

Gdy się oddalasz
Świat mój się sypie
Ciemność nagle zapada
Diabeł na mnie okiem łypie..."
 

 
Jednym się wydaje że życie jest łatwe a innym że trudne. Moim zdaniem jest trudne. Kiedy się nie może mieć wszystkiego . Jedym z problemów na tym świecie jest miłość. Czemu nie możemy mieć ukochanej osoby przy sobie.? Czemu nie możemy o kimś zapomnieć? Czemu tamta osoba którą kochamy ma nas w dupie jedym słowem? Czemu nie możemy do niej napisać, pogadać z nią, się spotkać? Czemu musimy cały czas o kimś myśleć a ktoś nie myśli o nas? Czemu łapiemy depresje a ktoś jest szczęśliwy? Te pytania są bez opowiedzi. Ludzie jedynie powiedzą ci że znajdziesz innego lub inną, że ktoś pokocha Cię bardziej i będzie się starał bez względu na wszystko. Ale ty będąc zakochana, zakochany nie będziesz zwracał na to uwagi tylko dalej myślał, myślała o tamtej osobie. Szkoda że nie można cofnąć czasu i naprawić te błędy które się popełniło. Nikogo nie można zatrzymać przy sobie ale zawsze można sprawić żeby tamta osoba została z nami. Codzienne pytania co robi, gdzie jest i inne dobijają nas
 

 
Mijają tygodnie a ja...
Ja nadal nie zapomniałam.
Każda chwila z Tobą była najlepsza
Dzięki Tobie moje życie się zmieniło
Byłam szczęśliwa..
A teraz? Teraz jedynie płacze.
Przy Tobie czułam że żyje
Przy Tobie czułam że mam dla kogo żyć
I że dla kogoś jestem ważna.
Nie każde zakończenie musi mieć happy end
Ale z każdą porażką trzeba umieć walczyć.
Kiedyś może to zrozumiesz.
Chociaż wątpię w to co czujesz
I w to że ty wiesz co ja czuje
Kiedy wiedzę Ciebie.
 

 
“ Zależało mi na kimś, kto będzie moją kotwicą, wiesz? [...] Kto będzie dzwonił dzień w dzień z pytaniem, czy wszystko w porządku. Pobiegnie w środku nocy do apteki, gdy zachoruję. Będzie tęsknił, jak wyjadę. I kochał, bez względu na wszystko. ”

— Jodi Picoult, Tam, gdzie ty
 

 
„Jeżeli coś dotyka cię, znaczy: dotyczy cię. Jeżeliby nie dotyczyło cię – nie dotykałoby cię, nie zrażało, nie obrażało, nie drażniło, nie kuło, nie raniło. Jeżeli bronisz się, znaczy: czujesz się atakowany. Jeżeli czujesz się atakowany, znaczy: jesteś celnie trafiony. Miej to na uwadze.”
 

 
"Świat należy do odważnych, nikt nie pamięta tchórzy"
 

 
"Żyj swoim życiem , o mnie się nie obawiaj. To moje życie , mój bałagan"
 

 
Niedawno byliśmy dziećmi, a świat był piękny. Potem doszły problemy, uczucia jakieś błędy....